5 października 2022
Sławomir OIejniczak o Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi

Już wiele lat temu przewidzieliśmy ofensywę lobby LGBT i alarmowaliśmy, że taki scenariusz jak na zachodzie, będzie powielony w Polsce. Wtedy nas wyśmiewano, dziś przyznają nam rację – przekonuje Sławomir Olejniczak, prezes Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi.

W 2019 roku skupiające katolików świeckich stowarzyszenie obchodziło jubileusz 20-lecia działalności. Było co świętować, bowiem Stowarzyszenie Ks. Skargi oraz Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi przez te lata przeprowadziły setki kampanii społecznych w obronie podstawowych zasad cywilizacji chrześcijańskiej oraz na rzecz promowania tradycyjnej pobożności katolickiej i kultu Maryjnego. Z tej okazji prezes Olejniczak dokonał pewnego podsumowania działań.

Jak zauważył, idąc po linii myśli społeczno-politycznej inspiratora i założyciela ruchów TFP na świecie, prof. Plinio Correi de Oliveiry, w ostatnich 30 latach zauważalna jest konwersja dyktatury proletariatu, wraz z jej eliami, kadrami i zasobami ekonomicznymi, w dyktaturę relatywizmu. Upadek gospodarczy i ostateczna moralna kompromitacja sowieckiego modelu władzy wywołały taką przemianę wizerunkową, a wraz z nią zmianę technik i sposobów oddziaływania, przy utrzymaniu tych samych, globalnych celów rewolucji.

To właśnie kierunek na relatywizację i przebudowę obyczajowości wygenerował takie zjawiska jak uzurpująca sobie prawo do reprezentowania określonej grupy społecznej ideologia LGBT i stojący za nią nieliczni, ale krzykliwi i dobrze opłacani działacze. W ten sposób międzynarodowa lewica, porzuciwszy retorykę robotniczo-chłopską, zaczęła pracować nad zniszczeniem społecznej struktury rodziny. Wstępem do tego ma być legalizacja związków partnerskich, a na ich podstawie – małżeństw homoseksualnych.

Po referendum akcesyjnym, już jesienią 2003 roku, wszedł do polskiego Sejmu projekt o tzw. związkach partnerskich. Jak wspomina prezes Sławomir Olejniczak, mówił o tym wówczas z różnymi politykami, parlamentarzystami z tzw. prawej strony. Wówczas pukali się oni w głowy, twierdząc, że w katolickim kraju, jakim jest Polska, taka ustawa jest niemożliwa. – My zaś – czyli środowisko Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi – byliśmy świadomi, że taka ustawa jest pisana w ukryciu przed opinią publiczną. I rzeczywiście w Sejmie IV kadencji, w którym SLD rządziło w koalicji z UP i PSL, przedstawiciele Sojuszu zgłosili projekt ustawy o legalizacji związków partnerskich – przypomina Olejniczak.

Dodaj komentarz